Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.
więcej »Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.
więcej »Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.
więcej »Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.
więcej »To, co dziś napiszę, być może będzie przewrotne i pewnie wielu się nie spodoba. Skrytykuję bowiem naszą „świętość”, największą nadzieję polskiej piłki – Roberta Lewandowskiego. Bo ostatnio na tę krytykę zasłużył.
więcej »Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.
więcej »Kilka dni temu przeżyłem ciężkie chwile. Moją rodzinną miejscowość, Dankowice, nawiedziła powódź. Już w 1997 roku mieliśmy z tym problemy, ale teraz Wisła zalała wszystko. Zalało nam całą piwnicę. Wyżej już na szczęście woda nie poszła. Pomogłem rodzicom posprzątać piwnicę. Z domów sąsiadów do tej pory widać tylko dachy.
Zostaliśmy ewakuowani. Było to w środku nocy, musieliśmy szybko wszystko spakować i uciekać do siostry, której dom jest położony w pobliskiej miejscowości, na wyższym terenie. Straty u nas są duże, woda siała spustoszenie. I zostawiła po sobie koszmarny widok. Przed nami wiele dni sprzątania. I tak mieliśmy szczęście w nieszczęściu, że woda nie doszła do piętra. Mamy tam pomieszczenia mieszkalne i straty byłyby dla nas kolosalne. Mam nadzieję, że już się to nigdy nie powtórzy. Powódź to straszny żywioł.
Odkrycie Franciszka Smudy. Podpora Ruchu Chorzów i nadzieja reprezentacji Polski. Kandydat do gry na obronie kadry podczas EURO 2012. Twardziel i walczak.
Dziękuje Ci za ten czas spędzony w Ruchu, mam nadzieje,że będziesz miło Nas wspominał, że kiedyś do Nas wrócisz i że mimo wszystko będziesz czasem wpadał do Chorzowa..
WIELKIE DZIĘKI !!!
;***
18 lipca 2010 godz. 13:45Maćku, dlaczego nie poleciałeś z drużyną do Karagandy? Czy to rzeczywiście problemy ze zdrowiem,czy choroba lokomocyjna a może chcesz jak najszybciej odejść od Nas do Wisły/Lecha i tam grać w pucharach ?!
Jeśli tak to nara.
pewnie tak:) i za to dziekujemy i Anecie i Mackowi;) powodzenia w nowym sezonie i w Pucharach;) do zobaczenia na szpilu
28 czerwca 2010 godz. 16:36