Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.
więcej »Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.
więcej »Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.
więcej »Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.
więcej »To, co dziś napiszę, być może będzie przewrotne i pewnie wielu się nie spodoba. Skrytykuję bowiem naszą „świętość”, największą nadzieję polskiej piłki – Roberta Lewandowskiego. Bo ostatnio na tę krytykę zasłużył.
więcej »Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.
więcej »
To już moje kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski. Dobrze, bo mogę nabrać potrzebnego doświadczenia i tak naprawdę rozpocząć okres przygotowawczy do nowego sezonu.
Gdzie będę grał wiosną? Prawie na pewno w Ruchu Chorzów. Nikt nie zapłaci za mnie tyle, ile oczekuje mój klub. Z jednej strony to bardzo przyjemne, że działacze Ruchu tak wysoko mnie cenią. A z drugiej strony uważam, że młodzi ligowi gracze nie są warci tyle, na ile wyceniają ich rodzime kluby. Dobrze się czuję w Ruchu i będę walczył z nim o jak najlepsze miejsce na koniec sezonu. Czy już teraz jestem gotów na transfer za granicę? Chyba nie, wolałbym jeszcze trochę poczekać, ograć się w polskich warunkach.
Mam nadzieję, że rok 2010 będzie dla mnie bardzo dobry. A przywitałem go hucznie. Razem z bratem na stadionie w Dankowicach zorganizowaliśmy imprezę sylwestrową. Nie było to jednak typowe „party”, ale bal przebierańców! Wszystko odbyło się w klubowej kawiarni, którą na co dzień prowadzi moja mama.
Nie zgadniecie, za kogo się przebrałem… Za pirata! Wzorem dla mnie był Jack Sparrow, bohater Piratów z Karaibów. Choć nie sądzę, żebym był podobny do odtwórcy roli Sparrowa – Johnny'ego Deepa:) Co do innych uczestników zabawy - moja Aneta była oczywiście piratką. Bardzo miła impreza, długo będzie wspominana.
Odkrycie Franciszka Smudy. Podpora Ruchu Chorzów i nadzieja reprezentacji Polski. Kandydat do gry na obronie kadry podczas EURO 2012. Twardziel i walczak.
Dziękuje Ci za ten czas spędzony w Ruchu, mam nadzieje,że będziesz miło Nas wspominał, że kiedyś do Nas wrócisz i że mimo wszystko będziesz czasem wpadał do Chorzowa..
WIELKIE DZIĘKI !!!
;***
18 lipca 2010 godz. 13:45Maćku, dlaczego nie poleciałeś z drużyną do Karagandy? Czy to rzeczywiście problemy ze zdrowiem,czy choroba lokomocyjna a może chcesz jak najszybciej odejść od Nas do Wisły/Lecha i tam grać w pucharach ?!
Jeśli tak to nara.
pewnie tak:) i za to dziekujemy i Anecie i Mackowi;) powodzenia w nowym sezonie i w Pucharach;) do zobaczenia na szpilu
28 czerwca 2010 godz. 16:36